GMINNESPRAWY.pl - wydanie internetowe

Email Drukuj PDF

PROTEST!

W imieniu Towarzystwa Przyjaciół Starego Węglińca zgłaszam protest na kłamliwe informacje, które ukazały się w „Węglinieckich Gminnych Sprawach”, dotyczące organizacji imprezy plenerowej „Noc Świętojańska”.

Informuję, że imprezę plenerową „Noc Świętojańska” przygotowało i przeprowadziło Towarzystwo Przyjaciół Starego Węglińca, przy pomocy ludzi dobrej woli. Planowany budżet imprezy, był bardzo dobrze znany Urzędowi Gminy jak i Radzie Gminy, w złożonym wniosku w listopadzie 2009 roku, a szczegółowy wydatki w lutym br.

Nie przyznanie planowanego budżetu imprezy było świadomy działaniem Klubu Radnych ISO pod przewodnictwem Pana Remigiusza Domagały mające na celu zniszczenie 10-letniej pracy Towarzystwa Przyjaciół Starego Węglińca, które działa na rzecz lokalnej ludności i Gminy Węgliniec oraz próbą dezawuowania Towarzystwa Przyjaciół Starego Węglińca w oczach mieszkańców naszej Gminy.

Henryk Kapeluch  | Prezes Towarzystwa Przyjaciół Starego Węglińca

Dalsze szczegółowe informacje dotyczące organizowanych imprez plenerowych w naszej gminie w następnym numerze.

Email Drukuj PDF

TESTY GIMNAZJALNE

Koniec roku szkolnego to czas podsumowań i analiz. Wiele działo się w węglinieckim gimnazjum w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy. Był to głównie czas wytężonej pracy. Poza naszymi obowiązkami szkolnymi, braliśmy udział także w różnych przedsięwzięciach, byliśmy organizatorami wielu apeli okolicznościowych, włożyliśmy w to sporo wysiłku, niekiedy poświęcając swój czas na naukę. Do naszych osiągnięć należy także zaliczyć udział w mnóstwie konkursów, olimpiad przedmiotowych oraz zawodów sportowych, na których zajmowaliśmy lepsze bądź gorsze miejsca. Duża liczba naszych uczniów może pochwalić się imponującymi wynikami w nauce, czego niestety nie możemy powiedzieć o testach gimnazjalnych. elTrampo

Email Drukuj PDF

SPACERKIEM PO WĘGLIŃCU - CZYLI PO CO NAM DEMOKRACJA

W ostatnim numerze Nowych Gminnych Spraw nie było spacerku; lało jak z cebra, co raczej nie sprzyja spacerom. Ale ostatnimi czasy i owszem, Słoneczko wyjrzało zza chmur, a nawet   ,, przygrzało” co dało się odczuć spacerując po naszym parku. Młodzież węgliniecka zamieniła,, tartan” na park oraz porę dzienną na nocną. Ale dziś nie na temat młodzieży, choć pośrednio to i jej dotyczy.  W dniu , kiedy piszę ten felieton, odbywają się wybory prezydenckie, a dokładniej pierwsza  tura. Dzisiejszy więc spacerek ma określony cel : oddać swój głos na wybranego kandydata na prezydenta. Lokale wyborcze w Węglińcu są dwa. Ale konia z rzędem temu, kto znajdzie informację o ich umiejscowieniu.

Email Drukuj PDF

WIDZIANE Z RZYMU - POWÓDŹ

Nie tak dawno byliśmy świadkami kilku powodzi w Polsce. Wielu ludzi straciło cały swój majątek, gospodarstwo, domy. To są niewyobrażalne straty, które trudno oszacować. Wraz z powodzią wielu ludzi straciło także nadzieję. Kto wie, czy strata nadziei nie jest czymś o wiele gorszym, niż straty materialne. Trudno zmierzyć nadzieję. Albo się ją ma, albo nie. Myślę tutaj o stracie nadziei, że jutro będzie lepsze i że uda się wrócić do dawnego życia i odzyskać choć w części to, co zostało stracone. Do tego dochodzi uzasadniony lęk, że zostanie się samym ze zrujnowanym domem i gospodarstwem, że nikt nie pomoże i że wszyscy wkrótce zapomną. Takie myślenie jest bardzo ludzkie i nie ma co się dziwić. Nie mówimy o bajkach, ale o sprawach dla człowieka najpoważniejszych.

Email Drukuj PDF

CZŁOWIEK Z PASJĄ

Wywiad z  Janem Sahajdakiem, obchodzącym 20 lecie pracy trenerskiej oraz  ojcem  sukcesu jakim jest uzyskanie awansu z drużyna juniorów Victorii  Ruszów do rozgrywek ligi okręgowej. Wywiad przeprowadzono podczas  spotkania piłkarskiego byłych wychowanków Janka oraz obecną drużyna z którą uzyskał awans.
Redakcja: Proszę powiedzieć kiedy i  w jakim klubie  zaczęła się Twoja przygoda z  pracą jako trener ?
Jan Sahajdak: – Tak było to 20 lat temu i było to w Victorii Ruszów. Dokładnie nie pamiętam kto był  prezesem klubu. Najprawdopodobniej  kol. Wacław Zapart. Wtedy stwierdziłem , jeżeli  chcemy mieć piłkę na lepszym poziomie niż B klasa, to trzeba sięgnąć do młodzieży i zacząć  z nią pracować.

Email Drukuj PDF

FELIETON STAŁEGO CZYTELNIKA - CZERWIEC/LIPIEC

Taka jest prawda, że gdziekolwiek jesteśmy zachwycamy się okolicą, krajobrazem, gospodarnością miejscowych włodarzy, po powrocie do swojej małej ojczyzny wyławia się szara rzeczywistość. Na dzień dobry po wyjściu z dworca kolejowego schodząc z kładki mijamy  napis „PKP STACJA  WĘGLINIEC” - smutny widok. Następnie podążamy ulicą Wojska Polskiego w kierunku przystanku autobusowego. W miarę estetycznie, no może tylko wiata brudna z różnymi ulotkami. W głębi pod kasztanami małpi gaik” z ławeczkami na których przesiadują panowie „zmęczeni życiem”. Idąc dalej podążamy w kierunku placu zabaw dla dzieci, kilka lat temu udostępniony najmłodszym. Lecz brak napraw, konserwacji, pozostawiony sam sobie jest zagrożeniem dla dzieci.

Strona 3 z 21

You are here: